Sprawa Andrieja Żukowca – kolejna porażka polskiego wymiaru sprawiedliwości?

30 kwietnia 2013 r. Andrej Żukowiec, białoruski biznesmen, działacz społeczno-polityczny, filantrop i obrońca praw człowieka, został skazany przez Sąd Rejonowy w Białymstoku na 3 lata więzienia i 15 tys. zł grzywny. Oskarżony został o oszustwo przy uzyskaniu prawie 700 tys. dolarów w dwóch białoruskich bankach. 

Sprawa Żykowca to jedna z najdłuższych spraw prowadzonych przez białoruski wymiar sprawiedliwości. Trwała ponad 11 lat. W wywiadzie-rzece Andrej Żukowiec opowiadając o przyczynach wyjazdu z Białorusi i poszukiwania azylu politycznego w Polsce powiedział, że został zmuszony do wyjazdu z powodu prześladowań przez białoruski reżim. Prześladowania te ciągnęły się za nim również w Polsce.

Pragnąc być bliżej Białorusi, po przyjeździe do Polski Andrej Żukowiec zatrzymał się w Białymstoku. Tereny te zamieszkałe są przez mniejszość białoruską, dzięki czemu myślał, że będzie mógł dalej działać na rzecz Białorusi. Jednak już w pierwszych latach jego pobytu  rozpoczęły się prześladowania. Działając na zlecenie władz Białorusi Sąd Okręgowy w Białymstoku przy poparciu Białostockiej Prokuratury Okręgowej trzykrotnie postanowił o dopuszczalności ekstradycji na Białoruś, uzasadniając ją brakiem prześladowań opozycji…

Po zaskarżeniu tych decyzji w Sądzie Apelacyjnym były one uchylane. 

W lutym 2001 r. został zatrzymany i umieszczony w areszcie. Spędził w nim 85 dni, w tym czasie przez 32 prowadził protest głodowy. 

30 kwietnia zakończył się kolejny proces sądowy. Sędzia Szczęsny Szymański, uzasadniając wyrok, długo wyjaśniał, dlaczego za wiarygodne uznał zarówno dokumenty, jak i zeznania świadków z tego kraju oraz z Łotwy, i dlaczego ocenił, że doszło do oszustwa bankowego zarzuconego oskarżonemu. Uznał, że nie doszło do fałszowania dowodów na Białorusi. 

Polskie media wyrok białostockiego sądu komentowały jako kolejną, po sprawie Bialackiego porażkę polskiego wymiaru sprawiedliwości. Białoruscy uchodźcy polityczni i organizacje walczące o prawa człowieka apelują do Ministra Sprawiedliwości, żeby przeniósł sprawę Żukowca do Warszawy. Ich zdaniem Andrej jest niewinny, a sąd w Białymstoku wydał wyrok na podstawie dowodów sfabrykowanych przez reżim Łukaszenki. 

W sprawę opozycjonisty zaangażowana jest białoruska sędzia Natalia Pykina znana z wydawania surowych wyroków na opozycję, m.in. kilkuletniego wyroku na Nikitę Lichawida za jego udział w protestach w sfałszowanych wyborach prezydenckich. Jej nazwisko widnieje na tzw. czarnej liście funkcjonariuszy reżimu Łukaszenki – osób, które nie mają prawa wjazdu na teren UE.

Andrej Żukowiec zapowiedział złożenie apelacji.

Pani Poseł Małgorzata Gosiewska na dzisiejszej konferencji prasowej oświadczyła, że polscy parlamentarzyści przyjrzą się sprawie Andreja Żukowca. Jak podkreślała w spotkaniu, planowanego na dzień jutrzejszy, Zespołu ds. Białorusi powinni uczestniczyć także przedstawiciele polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przede wszystkim jednak należy wyjąć tę sprawę z regionu białostockiego.

 

W dniu jutrzejszym, tj. 14.05.2013 r. o godz. 12 w sali 206 w budynku K
odbędzie się  spotkanie robocze Parlamentarnego Zespołu ds. Białorusi.
W spotkaniu weźmie udział Andrej Żukowiec oraz działacze opozycji białoruskiej.

 

Konferencja prasowa „Andrej Żukowiec – pierwszy białoruski więzień polityczny w Polsce?”, która odbyła się 13.05.2013 r. w Centrum Prasowym Foksal