Rocznica ludobójstwa na Wołyniu – uchwały

Prawo i Sprawiedliwość nie poprze uchwały, która nie będzie zawierała terminu „ludobójstwo” oraz zapisu o ustanowieniu 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian.

Podczas wczorajszych obrad komisji kultury aprobatę uzyskała poprawka wprowadzająca do uchwały słowo „ludobójstwo”,. Nie jest jednak pewnym, że poprawka to uzyska większość podczas głosowania w Sejmie. 

Dziwi natomiast opór przed ustanowieniem 11 lipca Dniem Pamięci. Zwłaszcza, że jest to postulat Kresowian, którzy chcą by ten dzień był symbolem przypominającym o ludobójstwie na Wołyniu.

 

PO i Marszałek Kopacz znów chcą relatywizować historię…

Wszystko wskazuje na to, że Marszałek Kopacz oczekuje kompromisu, który polegałby na rezygnacji z obu tych wniosków Prawa i Sprawiedliwości. To nie jest jednak żaden kompromis. Trudno w sprawie faktów historycznych zacierać to, co było prawdą, czyli faktu, że a Wołyniu doszło do ludobójstwa. Ludzie byli mordowani ze względu na kryterium narodowe, bo byli Polakami.  

Dlatego też uchwała, która nie zawierałaby słowa „ludobójstwo” zaprzeczałaby faktom historycznym. A prawdziwe pojednanie z Ukrainą może być budowane tylko na prawdzie historycznej.

 

Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło wczoraj w Sejmie projekt ustawy o Krzyżu Wschodnim – to specjalne odznaczenie dla ratujących Polaków na Wschodzie. 

Krzyż Wschodni, na mocy zapisów przedstawionych w projekcie ustawy, był by wręczany w dowód wdzięczności oraz jako wyraz szacunku i pamięci o osobach niosących pomoc Polakom prześladowanym ze względu na ich narodowość na Wschodzie w latach 1937-1959. 

Ustanowienie odznaczenia stanowi czytelny sygnał, że Państwo Polskie pamięta i honoruje osoby, które w tych tragicznych czasach zachowały człowieczeństwo. Jest jednocześnie sygnałem, że to właśnie te osoby są prawdziwymi bohaterami, gdyż za pomoc Polakom groziły im represje ze śmiercią włącznie.

Ustanowienie „Krzyża Wschodniego” przyczyni się do prawdziwego pojednania między Narodem Polskim, a naszymi sąsiadami na Wschodzie pokazując, że choć w opisanym w ustawie okresie miały miejsce zbrodnie ludobójstwa oraz szereg innych tragicznych wydarzeń, zawsze były one dziełem określonych ludzi, a nie całych narodów.