Przemówienie Poseł Małgorzaty Gosiewskiej

 

Przemówienie Poseł Małgorzaty Gosiewskiej z okazji 68. rocznicy
zdobycia Nordwachy

 

Szanowny Państwo,

Mija właśnie  68 lat od największej, najdłuższej i najbardziej krwawej bitwy stoczonej przez Polaków w czasie II wojny światowej… Pierwszego sierpnia 1944 roku   blisko 50 tysięcy żołnierzy armii podziemnej oraz milion mieszkańców okupowanej Warszawy stanęło do nierównej  bitwy o wolność i niezależność naszej Ojczyzny.  Walki o szacunek dla naszej państwowości, tradycji, kultury, sztuki, języka, wiary. 63 dni morderczej walki o wolną Warszawę, o wolną Polskę.  Wielu z nich zginęło. Byli także i tacy, którzy zginęli już po wojnie walcząc dalej o wolna Polskę w tzw „drugiej konspiracji”. Byli zabijani  na postawie wyroków sądowych państwa, które też miało śmiałość nazywać się Polską. To wspaniałe, że pamięć o tych tragicznych i jednocześnie  wielkich dniach przetrwała w naszych sercach. Przetrwała pomimo, iż reżim komunistyczny skazał Powstanie Warszawskie na zapomnienie,na niebyt, na wykreślenie z oficjalnych podręczników historii.

Pamięć o Powstaniu przetrwała  mimo haniebnych zaniedbań ludzi, którzy po 1989 roku byli odpowiedzialni za przekazanie Polakom prawdy o ich najnowszej historii.

Przetrwała, pomimo pojawiających się  głosów krytycznych, pseudo-analiz  oceniających Powstanie jako błąd militarny i polityczny.

Podczas otwarcia Muzeum Powstania Warszawskiego, w 60. rocznicę Powstania, śp. Lech Kaczyński powiedział m. in.:

„Niepodległość to nie tylko stan prawny i faktyczny, odnoszący się do Państwa i Narodu. To także realny kształt tego Narodu, jego świadomości. To wszystko, co trwanie państwa legitymizuje, co kontynuuje jego moralną jakość, ale także to, a jest to ważne szczególnie w dzisiejszym świecie – co o Narodzie i Państwie wiedzą inni – czyli mówiąc najkrócej, jak Polaków i ich historię odbierają inne narody. W tym miejscu nie sposób nie postawić pytania, dlaczego tak późno? Jest oczywiste, że Muzeum nie chcieli zbudować komuniści. Powstanie było przecież skierowane przeciwko ich mocodawcom, a więc przeciw nim. Osłabieni po 1956 roku, skłóceni, musieli się godzić na coroczne uroczystości, wycofali się z najgorszych oskarżeń. Operowali półprawdami, ale gdy z ogromnym opóźnieniem przyszło budować Pomnik Powstania, to okazało się, że może to być Pomnik Powstańców.

Dlaczego jednak to Muzeum otwieramy dopiero w sześćdziesiątą, a nie w pięćdziesiątą rocznicę Powstania? Odpowiedź na to pytanie jest tożsama z odpowiedzią na inne pytanie, o ówczesny sens pojęcia czynu niepodległościowego. Szczególny charakter 1989 roku i lat następnych spowodował, że w naszym życiu ciągle potężne są siły, dla których polska niepodległość, obecna w polskich sercach i umysłach, nie jest wartością, a zagrożeniem. Siły, dla których lepiej jest godzić w pamięć Powstania, niż walczyć o jego przypomnienie światu, o przypomnienie faktów dla każdego z nas oczywistych, ale wśród innych narodów nieznanych, albo, co gorsza, całkowicie zafałszowanych.”

Tak… Słowa Śp. Prezydenta zachowują aktualność. Szczególnie dzisiaj gdy próbuje się wyprowadzić lekcje historii z polskiej szkoły. Jak mamy wychowywać młode pokolenia pozbawiając je podstaw wiedzy o historii Ojczyzny?. Jak bez tych podstaw nauczyć młodych ludzi, że Ojczyzna-Polska jest naszym największym dobrem i wyłącznie w ramach wolnej i niezawisłej Rzeczpospolitej My jako Naród i każdy z nas z osobna może rozwijać się w sposób prawidłowy i wolny?

Mówił o tym wielokrotnie Prezydent naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, sp. Lech Kaczyński. Zostawił nam po sobie wielki dorobek. Zostawił przede wszystkim wielki pomnik- Muzeum Powstania Warszawskiego. Sam nie doczekał do tej pory swojego pomnika. Muzeum Powstania Warszawskiego jest w jakiejś mierze symbolem bardzo poważnej części polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego. Polityka historyczna, przebudzenie i odbudowa świadomości historycznej, patriotycznej, stanowiła bardzo     ważny element Jego działań.

I tam właśnie powinien stanąć Jego pomnik. Powinniśmy się tego domagać przy każdej nadarzającej  się okazji. Mówię zatem o tym dzisiaj, w 68 rocznice zdobycia niemieckiego posterunku „Nordwache”, który mieścił się w budynku przy ul. Żelazna 75 przez grupę Powstańców z Batalionu „Chrobry I”  Właśnie tu, gdzie mam zaszczyt pracować dla ludności, gdzie mieści się moje biuro poselskie.