Obchody Dnia Polonii na Węgrzech

21 kwietnia na Węgrzech za sprawą Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Budapeszcie Romana Kowalskiego wraz z Małżonką oraz Konsul RP w Budapeszcie Anny Derbin, w obecności poseł na Sejm PR Małgorzaty Gosiewskiej i wicedyrektor Departamentu Współpracy z Polonią Reginy Jurkowskiej rozpoczęły się oficjalne obchody Dnia Polonii i Polaków za Granicą na Węgrzech.

Budapeszteński Konsulat zaprosił na tę okazję krakowski Teatr „Bagatela”, który z sukcesem zaprezentował sztukę Paula Pörtnera „Szalone nożyczki” w przekładzie Elżbiety Woźniak, reżyserii Marcina Sławińskiego, scenografii Joanny Schoen, zaś opracowaniem muzycznym i opracowaniem tekstu zajął się Marcin Sławiński. Szalone nożyczki to tytuł niezwykłej komedii kryminalnej „z niespodzianką”, ale również nazwa wyjątkowego salonu fryzjerskiego, umiejscowionego w realich krakowskich, w którym popełnione zostaje tajemnicze morderstwo…

Przebieg akcji spektaklu zależy w dużej mierze od publiczności! Krakowska premiera sztuki odbyła się 1 kwietnia 2006 roku. W recenzji napisanej wówczas w „Gazecie Wyborczej” przez Joannę Targoń m.in. czytamy „Jeśli chcesz wiedzieć, kto zabił, zadecyduj sam – takie, na pierwszy rzut oka dziwne, zadanie mają widzowie spektaklu w Bagateli.(…) Bardzo różnie z tymi dowcipami bywa, chwilami są przyciężkie, a bohaterowie rysowani nazbyt grubą, karykaturalną kreską. W sumie jednak maszynka działa sprawnie, w czym duże zasługi ma Łukasz Żurek, na którego spada odpowiedzialne zadanie nie tylko prowadzenia śledztwa, ale przede wszystkim prowadzenia konwersacji ze świadkami, czyli widzami. Zabawę napędzają dwa motory: współudział widzów, co wymaga od aktorów szybkiej orientacji i zdolności do improwizacji, oraz koloryt lokalny, bo „Nożyczki” mają się dziać w tym mieście, gdzie są właśnie grane”.

U nas nabierały Buda-Peszteńskich klimatów. Aktorzy starali się wtrącać węgiersko-brzmiące słowa, a widownia (też nie bacząc na język) nadzwyczaj aktywnie potwierdzała regułę popularności chęci uczestnictwa w interaktywnej zabawie. Ogólnie bawiono się dobrze, tylko niektórzy wychodzili z obawą czy przypadkiem tytuł sztuki ( Szalone nożyczki ) nie stanie się wyrocznią nowych polskich zasad finansowania Polonii, czego sobie i moim Rodakom nie tylko z okazji zbliżającego się Dnia Polonii i Polaków za Granicą gorąco nie życzę.

Źródło: Polonia Online