Komisja Spraw Zagranicznych

W ostatni czwartek, 11 lipca 2013 r. odbyła się, zwołana na wniosek Prawa i Sprawiedliwości, Komisja Spraw Zagranicznych Sejmu RP. W Komisji wzięli udział zagraniczni goście – przedstawiciele gruzińskich ośrodków eksperckich, którzy omówili bieżącą sytuację w Gruzji. 

Komisja Spraw Zagranicznych została przygotowana we współpracy z Poseł Małgorzatą Gosiewską, Przewodniczącą Polsko-Gruzińskiej Grupy Parlamentarnej. 

 Komisja Spraw Zagranicznych

Komisja Spraw Zagranicznych. Gruzińscy Esperci.
Od lewej: Dawid Bakradze, Ekaterine Tkeshelashvili, prof. Ghia Nodia

 

Jako pierwszy głos zabrał Dawid Bakradze, gruziński polityk, przewodniczący parlamentu Gruzji w latach 2008-2012 oraz były minister spraw zagranicznych Gruzji. Lider prezydenckiego Zjednoczonego Ruchu Narodowego w wyborach parlamentarnych w maju 2008. 

W swoim wystąpieniu zaznaczył, że Gruzja stoi na rozdrożu. Obecnie rozstrzyga się to, jaki kierunek wybierze. Testem na kondycję demokracji jest stosunek rządu do opozycji, co jego zdaniem w Gruzji budzi liczne zastrzeżenia. Dlatego też sytuację w kraju uznał za „trudną i skomplikowaną”. 

„Ważne jest, żeby przegrany mógł mieć możliwości działania i rozwoju na scenie politycznej. To jest właśnie problem Gruzji. To co dzisiaj widzimy, to wielka, wielokierunkowa ofensywa rządzących wobec opozycji” – przekonywał. 

Bakradze mówił o tym, że władze wywierają naciski na osoby, które finansowały ZRN, a także o przesłuchaniach i aresztowaniach, zarówno parlamentarzystów jego partii, jak i polityków samorządowych. Podkreślił, że wielu z samorządowców pod presją opuszcza szeregi ZRN i przystępuje do rządzącego Gruzińskiego Marzenia. 

„Przebieg śledztw stwarza wiele pytań. Niezrozumiałe jest na przykład zatrzymanie i aresztowanie byłego premiera, przewodniczącego opozycyjnej partii przed rozprawą. Jest to osoba publiczna, która nigdzie nie zamierzała uciekać. Postępowania wobec niektórych są umarzane w momencie zmiany deklarowanych poglądów politycznych”.

Bakradze wspomniał również o przypadkach pobić parlamentarzystów opozycji. Jak podkreślił, w żadnym z nich nie przeprowadzono śledztwa. 

„Kohabitacja jest bardzo trudna. Szczególnie, że w parlamencie są ludzie, którzy chcą zdzierać z nas skórę, stworzyć nową Norymbergę i osądzić nas jako partię faszystowską. W takiej sytuacji ciężko prowadzić dialog, ale mamy chęć i staramy się komunikować z partią rządzącą” – zapewnił. 

 Polscy posłowie zapowiedzieli w czwartek, że będą obserwować jesienne wybory prezydenckie w Gruzji. 

 

Następnie głos zabrali profesor Ghia Nodia, Przewodniczący Kaukaskiego Instytutu na Rzecz Pokoju, Demokracji i Rozwoju (KIRPDR) oraz Ekaterine Tkeshelashvili – prawnik, polityk, była Minister Sprawiedliwości, Minister Spraw Zagranicznych, Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Wicepremier i Minister Stanu ds. Reintegracji Gruzji w Gabinecie Prezydenta.

 

W swoich wystąpieniach skupili się na 3 niepokojących elementach:

1) Przejmowaniu władzy samorządowej siłą

Ta często brutalna, ogólnokrajowa kampania, która już wielokrotnie skutkowała siłowym przejęciem większości władz samorządowych pochodzących z wyborów. W kampanię włączają się aktywiści Gruzińskiego Marzenia atakujący budynki samorządów, pikietujący (np. przez ponad miesiąc pracownicy urzędu w Martvili nie byli wpuszczeni do miejsca pracy). Wobec ludzi kierowane są groźby aresztu i faktyczne aresztowania, jak również ataki fizyczne na przedstawicieli władz samorządowych. Nikt nie został pociągnięty za powyższe do odpowiedzialności.

W niedawnym oświadczeniu na konferencji z  okazji 100 dni jego rządów premier Ivanishvili przyznał, że zaaprobował te ataki. Wywołało to szok dla reszty rządu i koalicji Gruzińskiego Marzenia, która zdementowała swój udział w tych wydarzeniach.

2) Wpływaniu rządu na sądownictwo po wyborach 1 października 2012

Po uwolnieniu za kaucją byłych urzędników, postawionych w stan oskarżenia, nowy rząd Gruzji, kierowany przez premiera Bidzina Ivanisvhili, rozpoczął kampanię mającą na celu ograniczenie niezależności sądownictwa. Kluczowi oficjele, w tym ministrowie spraw wewnętrznych i sprawiedliwości, wielokrotnie wpływali na sąd i grozili poszczególny sędziom, w tym prezesowi sądu. Minister sprawiedliwości Tea Tsulukiani powiedział: „Prokuratorzy żądają przed sądowych zatrzymań, ale sądy Kote Kublashvili wypuszczają ich [za kaucją].” Oprócz publicznych gróźb i zastraszania, rząd stosuje środki ustawodawcze w celu ograniczenia niezawisłość sądownictwa. Pakiet poprawek do ustawy o ustroju sądów powszechnych popychany przez rząd i przyjęty w 05 kwietnia 2013 spowodował przedterminowe wygaśnięcie mandatów członków Wysokiej Rady Sprawiedliwości, w tym tych sędziów, którzy zostali wybrani do Rady Najwyższej przez konferencję sędziów.

Mimo wielu ostrzeżeń zachodnich przywódców i instytucji europejskich, aby poświęcić temu składnikowi prawa więcej uwagi, większość parlamentarna z Gruzińskiego Marzenia przełamała prezydenckie weto. W okresie przygotowań do Konferencji Sędziów, która odbyła się w dniu 9 czerwca Prezes Sędziów wyraził zaniepokojenie „częstymi nieformalnymi spotkaniami prokuratorów z sędziami w celu wpłynięcia na wynik konferencji.” Po konferencji, Minister Sprawiedliwości publicznie zrugał sędziów za ich wybór nowej Rady Najwyższej Sprawiedliwości.

3) Naciskach na Rustavi2

Różni przywódcy koalicji Gruzińskiego Marzenia ciągle atakują najpopularniejszą prywatną gruzińską stację – Rustavi2. Jej dyrektor Nika Gvaramia został aresztowany w grudniu wobec niejasnych zarzutów związanych z jego prywatną kancelarią prawną. Został zwolniony za kaucją, lecz jego sprawa dalej się toczy, mimo braku jakichkolwiek dowodów.

Przywódcy Gruzińskiego Marzenia wielokrotnie podważali legalność prawa własności stacji Rustavi2. Ivanishvili osobiście interweniował w tej sprawie i wnosił o rewizję własności kanału.