Interpelacja poselska w sprawie nawiązania stosunków dyplomatycznych z Kosowem

Interpelacja
w sprawie nawiązania stosunków dyplomatycznych z Kosowem
– do Ministra Sikorskiego

Część państw europejskich uznaje, że zgodnie z prawem międzynarodowym Kosowo nie miało prawa jednostronnie proklamować niepodległości, zatem de iure pozostaje częścią Serbii. To m.in. Hiszpania, Watykan, Grecja, Rumunia, Słowacja, Cypr, Gruzja. Na świecie Kosowo uznało zaledwie połowa państw-członków ONZ. Już w dniu proklamacji Kosowa pan, panie ministrze pytany w Brukseli, czy Polska uzna niepodległość Kosowa powiedział, że Warszawa jest za „jak największą jednością UE w tej sprawie”.

Mimo zastrzeżeń Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który uważał, że nie należy się spieszyć z uznaniem Kosowa, bo stworzyłoby to niebezpieczny precedens np. dla separatystycznych prowincji w Gruzji – Abchazji i Osetii, czy też w Mołdawii – Republiki Naddniestrzańskiej, mimo ostrzeżeń przedstawicieli partii opozycyjnych, np. Jarosława Kaczyńskiego, który już 18 lutego 2008 r. powiedział, „że może być tak, iż uznanie niepodległości Kosowa stanie się asumptem do bardzo agresywnych działań Rosji np. w państwach kaukaskich” – rząd Donalda Tuska uznał kosowską państwowość 26 lutego 2008 roku. W dziewięć dni po jednostronnym ogłoszeniu niepodległości przez władze w Prisztinie. Jedynym w zasadzie uzasadnieniem tak szybkiej decyzji była chęć, by „Polska była w głównym nurcie polityki europejskiej w tej sprawie”- to pana słowa, panie ministrze.

Na skutki uznania Kosowa nie musieliśmy długo czekać – wojna na Kaukazie w sierpniu 2008r., w wyniku której naruszono integralność terytorialną i suwerenność Gruzji. Niepodległe Kosowo to także inne zagrożenia.

W ostatnich miesiącach premier Albanii Salji Berisha oraz inni albańscy przywódcy bardzo zaostrzyli retorykę nacjonalistyczną, zapowiadając przyspieszenie w tworzeniu „Wielkiej Albanii”. 28 listopada ub. r. premier Berisha na uroczystościach 100-lecia niepodległości Albanii, wezwał „wszystkich Albańczyków do zjednoczenia w jedności”. Zapowiedział, że niebawem wszyscy Albańczycy mieszkający poza granicami państwa otrzymają automatycznie obywatelstwo albańskie. Stany Zjednoczone ostrzegły dwukrotnie Tiranę przed rozpoczynaniem tego rodzaju „niebezpiecznej gry”. Bo wiadomo, że Wielka Albania to program połączenia w jeden organizm państwowy Albanii, Kosowa, a także znacznej części innych suwerennych państw na Bałkanach, gdzie żyje mniejszość albańska: Czarnogóry, Macedonii, Serbii (nadal!) i Grecji. Roszczenia wobec Macedonii trwają na naszych oczach, a o ile Macedonia jest wobec nich bezsilna, to Grecja wręcz przeciwnie, z Epiru nie ustąpi.

Deobandyści i wahabici umacniają pozycję w Europie. Wielkim zainteresowaniem islamistów cieszą się Bałkany i właśnie muzułmańska ludność Kosowa. Pod koniec ub. r. rozpoczęła na terenie Kosowa emisję 12 godzinnego programu Peace TV, fundamentalistyczna islamska stacja telewizyjna prezentująca radykalny przekaz i popularyzująca wahhabizm, koordynowana przez lokalne „Centrum Studiów Islamskich”. Wg analityków, to nowa kampania islamistów z Azji Południowej, chcących ustanowić swój przyczółek wśród rdzennych muzułmanów bałkańskich. Stacja prezentuje materiały obrażające przedstawicieli różnych religii, w tym chrześcijan i żydów. Związana jest z Zahirem Naikiem, lekarzem islamskim, który chwalił m.in. działania Osamy Bin Ladena. Naik ma zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii.

Albańscy ekstremiści są sprawcami ataków na chrześcijańskie świątynie i klasztory, serbskie miejsca pamięci oraz na serbskich mieszkańców Kosowia i Metohii. Bezczeszczenia i niszczenia obiektów serbskiego dziedzictwa kulturalnego i chrześcijańskiego, kradzież ikon, starych rękopisów, przekształcania cmentarzy w wysypiska śmieci, a wszystko w obecności misji pokojowych pod patronatem ONZ.

To się dzieje Panie Ministrze.

Jak to się ma do pana słów uzasadniających tę kontrowersyjną decyzję rządu Donalda Tuska: „Oczekujemy, że Kosowo będzie przestrzegać zapisów z deklaracji niepodległości: o świeckim i demokratycznym charakterze państwa, poszanowaniu mniejszości narodowych i społecznych, a także o ochronie zabytków kultury” ???

Kosowo boryka się z wieloma problemami gospodarczymi. To jeden z najbiedniejszych w Europie krajów. Jedna trzecia mieszkańców żyje za mniej niż dolara dziennie, a bezrobocie sięga 40 proc. Kwitnie handel narkotykami, do 70% całej heroiny, napływającej do Europy, przypisuje się na kosowskim kanałom. Sprawa handlu organami ludzkimi od kilku lat jest przedmiotem międzynarodowych śledztw prowadzonych pod nadzorem Unii Europejskiej i USA.

Taki jest dorobek uznania samodzielności państwowej Kosowa.

Pytania:

1. Jakie przesłanki stoją za decyzją MSZ o otwarciu polskiej placówki dyplomatycznej na terenie Kosowa i Metochii? Szczególnie w sytuacji, gdy od kilku lat MSZ dokonuje drastycznych oszczędności i likwiduje kolejne ważne placówki dyplomatyczne? Cięcia obejmują ważne wydatki na kształcenie polskich dzieci na emigracji, co jest warunkiem utrzymania ich polskości. A przecież ta emigracja w najbliższych latach będzie wciąż liczna. Brakuje środków na konieczne wsparcie dla Polonii na Wschodzie. Dlaczego polski podatnik ma wydawać niemałe pieniądze na placówkę, która nie zapewnia Polsce żadnych korzyści?

2. Niepodległość́ Kosowa to niebezpieczny precedens na rzecz prawa do secesji – nie tylko dla „starych” mniejszości Europy (Baskowie, Katalończycy, Korsykanie, Szkoci etc.), lecz również dla napływających w ostatnich dziesiątkach lat do Europy emigrantów z państw muzułmańskich, którzy w niektórych częściach Francji, Hiszpanii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii stanowić́ zaczynają̨ większość́ ludności. Pojawiły się już żądania wprowadzenia dla emigracji muzułmańskiej prawa szariatu zamiast prawa obowiązującego w Wielkiej Brytanii. Próby uniezależnienia się̨ od prawa i władzy francuskiej czy brytyjskiej mogą być tylko kwestią czasu, precedens niepodległości Kosowa zostanie wówczas z pewnością̨ przytoczony. Może też stać się elementem gry pewnych środowisk na Śląsku i o Śląsk. Czy MSZ dostrzega to zagrożenie?

3. Jakie koszty ponosi polski podatnik w związku z koniecznością finansowania tego, w naszej ocenie sztucznego tworu, jakim jest Kosowo i Metohia? Proszę o podanie dokładnych kwot obciążających polski oraz europejski budżet na przestrzeni ostatnich 5 lat.

4. Czy MSZ nie obawia się, iż decyzja o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Kosowem i Metohią pogorszyć może nasze stosunki z Serbią?

5. Polska placówka w Prisztinie będzie ułatwiać emigrację do naszego kraju Albańczykom z Kosowa, co jest równoznaczne z napływem groźnej albańskiej przestępczości zorganizowanej, zwłaszcza handlu narkotykami. Jak MSZ zamierza zapobiec temu niebezpieczeństwu? Czy konsultował to z odpowiednimi naszymi służbami?