9 lipca – Święto Ułanów Zaniemeńskich

 

9 lipca 2012 r. mija 92. Rocznica Szarży pod Greblinką, święto IV Pułku Ułanów Zaniemeńskich.
Z tej okazji Zaniemeńska Rodzina Pułkowa serdecznie zaprasza na uroczystość złożenia kwiatów na Płycie Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie.
W niedzielę 8 lipca 2012 r. o godz. 11.30 oddamy hołd Nieznanemu Żołnierzowi oraz poległym, pomordowanym, zaginionym i zmarłym Ułanom Zaniemeńskim w 92 rocznicę Szarży pod Grebionką.



IV Pułk Ułanów Zaniemeńskich

Historia IV Pułku Ułanów Zaniemeńskich sięga epoki napoleońskiej, Królestwa Polskiego i powstania listopadowego. W swych chabrowo-białych barwach pułk nawiązywał do 4 Pułku Ułanów Królestwa Polskiego z 1830 r.

Gdy w 1918 roku płk. Rawicz-Dziewulski przedostaje się z Rosji sowieckiej do Polski,  4 lipca dekretem Rady Regencyjnej mianowany zostaje dowódcą 4-go pułku ułanów. Już w pierwszych dniach przystępuje do pracy nad formowaniem pułku. Pierwsze zapoznanie się oficerów i pierwsza odprawa , z powodu nieposiadania lokalu, odbyła się w kawiarni „Nasza Gospoda” przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Na odprawie dowódca pułku wyznaczył dowódców szwadronów oraz miejsce formowania i postojów szwadronów: dla 1-go Łomża, 2-go Mława, 3-go Płock i 4-go Włocławek. Dowódcami szwadronów zostali : 1-go – rotmistrz Seweryn Grabowski, 2-go-porucznik Antoni Witkowski, 3-go-rotmistrz Władysław Barylski i 4-go-rotmistrz Michał Nowicki. Nie zważając na braki w ekwipunku i umundurowaniu, oficerowie przy pomocy podoficerów niezwłocznie przystąpili do szkolenia ochotników. Konie – różnego pochodzenia i różnej maści – starano się ujednolicać szwadronami.

Działalność bojową pułk rozpoczął na początku stycznia 1919 r. na froncie lwowskim. Po licznych starciach z Ukraińcami przeniesiony został 10 maja do Białegostoku w celu uzupełnienia braków. Po ostatecznej koncentracji w Ostrołęce skierowano go w rejon Mosty – Lida. Po zajęciu Szczuczyna jako pierwszy znalazł się za Niemnem.

Dalsze walki pułku wiązały się z wyprawą wileńską oraz usuwaniem wojsk niemieckich i litewskich z rejonu Oran. Działania ofensywne na Białorusi charakteryzowały się walkami o różnym natężeniu i wynikach. Pułk odznaczył się w tych działaniach dobrym opanowaniem kawaleryjskiego rzemiosła. Na początku lipca 1920 r. ruszyła kontrofensywa wojsk radzieckich, zmuszając wojska frontu północnego do odwrotu. W tej nowej sytuacji pułk wykazywał niezwykłe opanowanie i cofając się potrafił w kontruderzeniach zadać przeciwnikowi poważne straty. To opóźnienie, połączone ze zwrotami zaczepnymi, w wielu wypadkach uchroniło cofającą się piechotę i artylerię od całkowitego rozbicia. Formy walki były niezwykle urozmaicone. Składały się na nie natarcia spieszone i zaskakujące szarże, obrona okresowo stała jak i ruchoma.

Przykładem tego typu natarcia były boje pod Grebionką, Śmiłowiczami, Sielcem i Konstantynowem. Na przedpolach Warszawy pułk zetknął się z bitnym Korpusem Kawalerii Gaja, któremu nie zdołał się przeciwstawić, wycofując się w kierunku Sadkowa. Dopiero zmiana sytuacji po 15 sierpnia pozwoliła mu przejść do natarcia, które następnie przekształciło się w pościg. Docierając ponownie do terenów zajętych przez wojska litewskie, pułk zmuszony buł do zaatakowania ich, aby móc ponownie przekroczyć Niemen w Druskiennikach. Po osiągnięciu Berezyny wystawił placówki, które zgodnie z warunkami zawieszenia broni miały dozorować rzekę w rejonie Dokszyc, aż do zawarcia traktatu ryskiego widu 18 marca 1921 r.

Wrzesień 1939 rok

W 1939 r. pułk został zmobilizowany już 23 sierpnia. Załadunek transportu kolejowego na stacjach Wilno i Porubanek nastąpił dopiero 30 sierpnia, z 36 – godzinnym opóźnieniem. Wyładunek pułku, z całą brygadą, zakończył się 2 września na trzech stacjach: Koluszki, Rogów i Gałków. W czasie przemarszu do lasu Lubień dali o sobie znać dywersanci, wywodzący się z pośród kolonistów niemieckich. W dniu 4 września, w czasie walk polskiej piechoty pod Rozprzą i Jeżowcem Wileńska BK przypatrywała się jedynie jej klęsce. Zapowiedziane przeciwnatarcie w nocy z 5 na 6 września, zostało odwołane. Dalsze działania brygady sprowadziły się do osłaniania cofających się trzech dywizji piechoty. W dniu 8 września pułk przesunął się do lasów kozanieckich. W pierwszym poważniejszym starciu z bronią pancerną nieprzyjaciela ustąpił pola i przeszedł do obrony przedmościa pod Maciejowicami. Po wykonaniu tego zadania przeprawił się wpław przez Wisłę i zebrał się w całości 14 września w Kunowie. Z całej brygady pozostał 4 Pułk Ułanów ze szwadronem 13 Pułku Ułanów. Następne dni to przemarsze, zdobycie Cześnik, natarcie na Łubanie, połączenie się z Grupą Operacyjną Kawalerii gen. Władysława Andersa i dzielenie losu z nowogródzką BK. W dniu 26 września pułk zdołał się przebić przez szosę Lwów – Przemyśl, ale w nocy natrafił na kolumnę wojsk radzieckich, której zdołał umknąć i ukryć się w pobliskich lasach. Brak amunicji i śmiertelne zmęczenie zdecydowały o rozwiązaniu pułku. Spora część ułanów zdołała dobrnąć do Wilna, reszta dotarła do Medyki na czele z dowódcą, złożyła broń uzyskując od Niemców honorową kapitulację.

Znane są tylko straty pułku w wojnie 1919 -1920 r. -2 oficerów i 82 szeregowych.
Znane są dane o zdobyczach tylko z lat 1919 -1920 : 208 jeńców, 500 koni, 4 działa, 13 km i 4 sztandary.
Dane dotyczące odznaczeń także odnoszą się do tego okresu, nadano wówczas 29 Krzyży Virtuti Militari 5 klasy, 224 Krzyży Walecznych jednorazowo, 31 Krzyży Walecznych dwukrotnie i 22 Krzyże Walecznych trzykrotnie. Święto pułku obchodzone jest 9 lipca, w rocznicę największego zwycięstwa – rozbicia trzech pułków piechoty pod Grebionką.

 

Szarża pod Grebionką według mjr. Aleksandra Stpiczyńskiego (1980r.)

9 lipca 1920 roku

Lipcowy upalny dzień. Na bezchmurnym niebie słońce jaskrawo oświetla rozległą polanę, na której broni się nasza 7 Brygada Piechoty silnie napierana przez oddziały bolszewickie, chcąc dojść od północy na kierunek Mińska i odcinając drogę odwrotu walczącym Polakom. 4 Pułk Ułanów osłania prawe skrzydło Brygady, ale wobec ukazującego się na horyzoncie coraz liczniejszego przeciwnika zostaje przesunięty pod wieś Grebionka, na którą idzie główne natarcie bolszewickie. Przewaga nacierających jest ogromna; na wsparcie piechoty zostaje rzucony spierzony szwadron trzeci, który włącza się do walki, ale niewiele to pomaga i gdy artyleria bolszewicka zaczyna pokrywać ogniem nasze linie, obrona musi się cofać, nie wytrzymując naporu atakujących. Dochodzi trzecia, sytuacja staje się groźna. Na niewielkim wzniesieniu o kilkaset kroków na lewo od sztabu Pułku w konnym szyku, w gotowości bojowej części drugiego szwadronu z por. Zdziarskim i szwadron techniczny pod ogólnym dowództwem por. Kraffta. Na ich oczach, na ogromnej tej scenerii rozgrywa się nierówna walka i widza jak w pewnej chwili nieprzyjaciel zrywa się do ataku na bagnety. Łamie się linia naszej piechoty i przez wyrwę w obronie z głośnym „hurra” wdzierają się jak w otwarta bramę setki najeżonych bagnetów. Każda minuta grozi katastrofą. Nie ma ani chwili do stracenia. Sekundy decydują o losie bitwy. Dowódca Pułku podejmuje błyskawiczną decyzję: wysyła adiutanta do szwadronu technicznego z rozkazem szarży na atakujących. Błyskając w słońcu adiutanckie akselbanty Giecewicza, który w galopie dopada Kraffta. PROWADŹ!

Dobywa szabli i wraz z nim rusza w pierwszym szeregu. Jak burza spadają cwałem ułani na wroga, tratując i rąbiąc. Na czele tej lawiny ułańskiej Krafft szablą w odwiniętej po łokieć prawicy tnie po łbach zaskoczonych bolszewików. Giecewicz na prawo i lewo sieje śmierć: przed jego szabliskiem i niedźwiedzią siłą nic stać się nie może. Milkną strzały. Ustaje ogień artylerii. Przerażony nagłym atakiem wróg zaczyna uciekać bezładnymi kupami, za którymi pędzą ułani, biorąc krwawe żniwo. Lanca i szabla spełnia swoje bojowe zadanie. Z pogromu uchodzą cofając się oddziały sowieckie. Nasza piechota zrywa się do pościgu, ogniem i bagnetem kończy krwawe dzieło. Zwycięstwo zupełne!

Przez pobojowisko zasłane trupami wracają ułani pełni dumy z dokonania chwalebnego dzieła, gdy nagle pada strzał i porucznik Skarutowicz obsuwa się z konia na ziemię. Leżący ranny oficer sowiecki z naganą zabija lubianego i dzielnego oficera. Radość zwycięstwa pokrywa chmura goryczy tej tak nieoczekiwanej śmierci. Kroniki podają, że trzy pułki sowieckie zmuszono do odwrotu, zdobyto trzy sztandary. Na pobojowisku naliczono 127 zabitych. Straty własne: polegli por. Skarutowicz, 5 ułanów; 2 ułanów rannych. Padło 11 koni.

Na przedpolach Warszawy pułk zetknął się z bitnym Korpusem Kawalerii Gaja, któremu nie zdołał się przeciwstawić, wycofując się w kierunku Sadkowa. Dopiero zmiana sytuacji po 15 sierpnia pozwoliła mu przejść do natarcia, które następnie przekształciło się w pościg. Docierając ponownie do terenów zajętych przez wojska litewskie, pułk zmuszony został do zaatakowania ich, aby móc ponownie przekroczyć Niemen w Druskiennikach. Po osiągnięciu Cerezyny wystawił placówki, które zgodnie z warunkiem zawieszenia broni miały dozorować rzekę w rejonie Dokszyc, aż do zawarcia traktatu ryskiego w dniu 18.03.1921r. W 1939r. pułk został zmobilizowany już 23 sierpnia. Załadunek do transportu kolejowego na stacjach Wilno i Porubanek nastąpił dopiero 30 sierpnia, z 36 godzinnym opóźnieniem. Wyładunek pułku z całą brygadą zakończył się 2 września na trzech stacjach: Koluszki, Rogów i Gałków.

W czasie przemarszu pułku do lasu Lubień dali znać o sobie dywersanci, wywodzący się spośród kolonistów niemieckich. W dniu 4 września, w czasie walk polskiej piechoty pod Rozprza i Jeżowcem Wileńska BK przypatrywała się jedynie jej klęsce. Zapowiedziane przeciwnatarcie w nocy z 5 na 6 września zostało odwołane. Dalsze działania brygady sprowadziły się do osłaniania cofających się trzech dywizji piechoty. W dniu 8 września pułk przesunął się do lasów Kozianieckich. W pierwszym poważniejszym starciu bronią pancerną nieprzyjaciela ustąpił pola i przeszedł do obrony przedmościa pod Maciejowicami. Po wykonaniu tego zadania przeprawił się wpław przez Wisłę i zebrał się w całości 14 września w Kunowie. Z całej brygady pozostał 4 Pułk Ułanów ze szwadronem 13 Pułku Ułanów.

Następne dni to przemarsz, zdobycie Cześnik, natarcie na Łubanie, połączenie się z grupą Operacyjna Kawalerii gen. Andersa i dzielenie losu z Nowogródzką BK. W dniu 26 września pułk zdołał przebić się przez szosę Lwów- Przemyśl, ale w nocy natrafił na kolumnę wojsk radzieckich, której zdołał umknąć i ukryć się pobliskich lasach. Brak amunicji i śmiertelne zmęczenie zdecydowały o rozwiązaniu pułku. Spora część ułanów zdołała dobrnąć do Wilna, reszta dotarłszy do Medyki na czele z dowódca pułku, złożyła broń uzyskując od Niemców honorowa kapitulacje”.

Na pamiątkę tego, że pułk był pierwszym oddziałem, który wszedł do grupy zaniemeńskiej i kilkakrotnie przechodził Niemen, pułk postanowił nosić nazwę: 4-ty Pułk Ułanów Zaniemeńskich.

Nazwa ta została zatwierdzona przez Ministra Spraw Wojskowych. Koło Pułkowe powstało na terenie Wielkiej Brytanii 21 stycznia 1947r. Wydaje komunikaty, posiada zbiory w Instytucie Historycznym gen. W. Sikorskiego i systematycznie obchodzi święto pułkowe. Dla upamiętnienia szarży pod Grebionką (rozgromienia przez Pułk 4-ty trzech pułków piechoty sowieckiej 70-go, 71-go i 72- go) dzień 9 lipca ustalono jako dzień święta pułkowego. W 1921r. w marcu ustalono projekt odznaki pułkowej, wedle wzoru mjr. Zabłockiego i statutu opracowanego przez rtm. Łowickiego i przyjętego przez korpus oficerski pułku. Wspomnieć wypada o darowanym pułkowi przez Leona Lisowskiego pucharze srebrnym z przywiązaną do niego tradycją, że z tego pucharu dowódca pułku pije wino tylko w dzień Nowego Roku. ROK 1918 – 1921 W roku 1945 powstało w Londynie Koło Weteranów Pułku Ułanów Zaniemeńskich ich Rodzin i Przyjaciół. Koło istnieje do dnia dzisiejszego (od 1992 roku siedziba w Warszawie).

Źródło: http://czwarty.com/historia-pulku/2